Jak dla mnie, jak to ostatnio z Lutherem zwykle.
Początek obiecujący, ale końcówka pozostawia niedosyt.
Znaczy, nie jest źle, warto ten sezon obejrzeć, ale od takiej produkcji oczekuję naprawdę sporo więcej.
Jeśli jeszcze kolejny sezon tej produkcji powstanie, to chyba dobrze,
Spoiler:
że pożegnaliśmy się z Alice. Fakt, że zawsze mocno przykuwała i "ożywiała" uwagę, ale dalsze ciągnięcie jej wątku nie miało sensu.
Jak dla mnie, jak to ostatnio z Lutherem zwykle. Początek obiecujący, ale końcówka pozostawia niedosyt. Znaczy, nie jest źle, warto ten sezon obejrzeć, ale od takiej produkcji oczekuję naprawdę sporo więcej. Jeśli jeszcze kolejny sezon tej produkcji powstanie, to chyba dobrze, [spoiler]że pożegnaliśmy się z Alice. Fakt, że zawsze mocno przykuwała i "ożywiała" uwagę, ale dalsze ciągnięcie jej wątku nie miało sensu.[/spoiler]
I to jest świetna wiadomość.
Dawno nie widziałem Idrisa w czymś dobrym.
Miałem nawet myśl aby wrócić do Luthera ale czasu brak.
A na film czas się znajdzie.
Miejmy nadzieję że dorówna serialowi.
I to jest świetna wiadomość. Dawno nie widziałem Idrisa w czymś dobrym. Miałem nawet myśl aby wrócić do Luthera ale czasu brak. A na film czas się znajdzie. Miejmy nadzieję że dorówna serialowi.
pierwsze sezony Luthera to był majsterszczyk praktycznie od tego zaczęła się moja przygoda z kryminałami brytyjskimi niestety im dalej tym gorzej... mam nadzieję, ze film będzie trzymał poziom ale jestem mocno sceptyczny
pierwsze sezony Luthera to był majsterszczyk :) praktycznie od tego zaczęła się moja przygoda z kryminałami brytyjskimi :) niestety im dalej tym gorzej... mam nadzieję, ze film będzie trzymał poziom ale jestem mocno sceptyczny :]
O matuchno droga.
Co to za potworka zrobił netflix.
Nigdy mu tego nie wybaczę.
Toż to jakaś parodia.
Postać David Robey i jego fryzura to komedia.
Efekty specjalne robione na domowym laptopie. Zakończenie godne Bondów z lat 70/80tych.
Gdyby zamiast Luthera wsadzić Batmana film zyskał by +2 w skali Filmwebu.
O matuchno droga. Co to za potworka zrobił netflix. Nigdy mu tego nie wybaczę. Toż to jakaś parodia. Postać David Robey i jego fryzura to komedia. Efekty specjalne robione na domowym laptopie. Zakończenie godne Bondów z lat 70/80tych. Gdyby zamiast Luthera wsadzić Batmana film zyskał by +2 w skali Filmwebu.
Przyznaję postać a właściwie fryzura głównego antagonisty to komedia lub teatr TVP jednak nie zgadzam się z resztą ;-)
Naprawdę byłem bardzo mocno sceptyczny wobec wersji pełnometrażowej Luthera i jeszcze koprodukcji BBC z NF. Jednak o dziwo całkiem dobrze oglądało mi się ten film i ostatecznie dałem 7/10.
Być może jest to też efekt nostalgii za postacią DCI Luthera bo od tego serialu na dobre zaczęła się moja przygoda z brytyjskimi kryminałami i przymykałem oko na wiele rzeczy, które normalnie mogą irytować
Przyznaję postać a właściwie fryzura głównego antagonisty to komedia lub teatr TVP :) jednak nie zgadzam się z resztą ;-) Naprawdę byłem bardzo mocno sceptyczny wobec wersji pełnometrażowej Luthera i jeszcze koprodukcji BBC z NF. Jednak o dziwo całkiem dobrze oglądało mi się ten film i ostatecznie dałem 7/10. Być może jest to też efekt nostalgii za postacią DCI Luthera bo od tego serialu na dobre zaczęła się moja przygoda z brytyjskimi kryminałami i przymykałem oko na wiele rzeczy, które normalnie mogą irytować :)
grego1980 pisze: 10 marca 2023, 23:54
O matuchno droga.
Co to za potworka zrobił netflix.
Nigdy mu tego nie wybaczę.
Toż to jakaś parodia.
Postać David Robey i jego fryzura to komedia.
Efekty specjalne robione na domowym laptopie. Zakończenie godne Bondów z lat 70/80tych.
Gdyby zamiast Luthera wsadzić Batmana film zyskał by +2 w skali Filmwebu.
Podpisuję się pod opinią grego... Już spadek formy wyraźny był w ostatnich sezonach Luthera, ale ten film to jakaś masakra... scenariusz chyba nieźle na cyku pisany...
Żeby to był jakiś zamierzony pastisz, jakieś mrugnięcie okiem do widza, to jeszcze bym wybaczył, ale nie, to wszystko było na serio.
Postać Robeya tak okropnie dwuwymiarowa, wycięta wręcz z jakiegoś szablonu psycholi, że aż Andy Serkiss jako Gollum (tak, ten sam aktor odgrywał Golluma) miał o niebo więcej życia i dramatyzmu, a tu cała jego postać schowała się pod tą idiotyczną fryzurą...
Luther też stał się parodią samego siebie, niezniszczalny i wytrwały niczym jakiś Terminator...
Końcówka... słuszne porównanie do Bonda, wszak Idris Elba jest nie od dziś do niego przymierzany... Tu chyba było mrugnięcie okiem do widza, chyba za chwilę otrzyma kolejną misję w innym uniwersum...
W każdym razie z Lutherem niech sobie już da spokój na dobre, bo już upadek tej postaci jest o wiele głębszy niż upadek Dextera z pierwotnego zakończenia serialu.
[quote=grego1980 post_id=122776 time=1678488887 user_id=1001] O matuchno droga. Co to za potworka zrobił netflix. Nigdy mu tego nie wybaczę. Toż to jakaś parodia. Postać David Robey i jego fryzura to komedia. Efekty specjalne robione na domowym laptopie. Zakończenie godne Bondów z lat 70/80tych. Gdyby zamiast Luthera wsadzić Batmana film zyskał by +2 w skali Filmwebu. [/quote]
Podpisuję się pod opinią grego... Już spadek formy wyraźny był w ostatnich sezonach Luthera, ale ten film to jakaś masakra... scenariusz chyba nieźle na cyku pisany... Żeby to był jakiś zamierzony pastisz, jakieś mrugnięcie okiem do widza, to jeszcze bym wybaczył, ale nie, to wszystko było na serio. Postać Robeya tak okropnie dwuwymiarowa, wycięta wręcz z jakiegoś szablonu psycholi, że aż Andy Serkiss jako Gollum (tak, ten sam aktor odgrywał Golluma) miał o niebo więcej życia i dramatyzmu, a tu cała jego postać schowała się pod tą idiotyczną fryzurą... Luther też stał się parodią samego siebie, niezniszczalny i wytrwały niczym jakiś Terminator... Końcówka... słuszne porównanie do Bonda, wszak Idris Elba jest nie od dziś do niego przymierzany... Tu chyba było mrugnięcie okiem do widza, chyba za chwilę otrzyma kolejną misję w innym uniwersum... ;) W każdym razie z Lutherem niech sobie już da spokój na dobre, bo już upadek tej postaci jest o wiele głębszy niż upadek Dextera z pierwotnego zakończenia serialu.
“ Luther, Alice, and Schenk are BACK. Idris Elba, Dermot Crowley, and Ruth Wilson will reunite for an all new LUTHER movie.
Luther has been secretly called back into service amidst a new wave of brutal, seemingly random murders. But how can he save London when everyone on all sides seems to want him dead.”
“ Luther, Alice, and Schenk are BACK. Idris Elba, Dermot Crowley, and Ruth Wilson will reunite for an all new LUTHER movie.
Luther has been secretly called back into service amidst a new wave of brutal, seemingly random murders. But how can he save London when everyone on all sides seems to want him dead.”