autor: Sirm » 20 listopada 2025, 09:28
Jeśli cały 3 sezon Orville miałby poziom kilku ostatnich odcinków, to raczej bez problemu przyjąłbym taką zmianę. Podejrzewam, że te kilka słabych (na czele z najgorszym syfem jaki widziałem w serialach sf, czyli te odcinki o Topie, poważnie nawet abstrahując od tematyki to był tak słabo i źle zrobione, tak na odwal i tak bardzo łopatologicznie, że zęby bolą) to był jakiś sabotaż, jeśli się skupię i wywalę je z pamięci to wychodzi taka ok spaceopera, da się obejrzeć. 3 sezon nie ma startu do pierwszych dwóch, albo je wyprzedził, zależy jak patrzeć. Ja wolałem o wiele mniejszy budżet a więcej szaleństwa i humoru.
Jeśli cały 3 sezon Orville miałby poziom kilku ostatnich odcinków, to raczej bez problemu przyjąłbym taką zmianę. Podejrzewam, że te kilka słabych (na czele z najgorszym syfem jaki widziałem w serialach sf, czyli te odcinki o Topie, poważnie nawet abstrahując od tematyki to był tak słabo i źle zrobione, tak na odwal i tak bardzo łopatologicznie, że zęby bolą) to był jakiś sabotaż, jeśli się skupię i wywalę je z pamięci to wychodzi taka ok spaceopera, da się obejrzeć. 3 sezon nie ma startu do pierwszych dwóch, albo je wyprzedził, zależy jak patrzeć. Ja wolałem o wiele mniejszy budżet a więcej szaleństwa i humoru.