autor: Sirm » 21 lipca 2022, 11:14
Dobra. Koniec tego sezonu. Luuuudzie! Jak to się ciągnęło! Przed startem pochwalili się, że każdy odcinek będzie dłuższy, jak film, ale wychodzi z tego, że cały dodatkowy czas przez przeznaczyli na bezsensowną gadaninę. Trochę akcji i gadanie, o wszystkim. Co chwilę marudzenie o uczuciach, wywewnętrznianie się, tłumaczenie wszystkiego po kilka razy, żeby broń Boże nawet największy kretyn nie przegapił jakiegoś szczegółu. Goni nas potwór? Porozmawiajmy o tym! I o uczuciach, nie zapomnij o uczuciach! Jeśli ci tego za mało zawsze możesz napisać list. Naprawdę uważam, że ten serial powinien skończyć sie po 2 sezonie. Przynajmniej solówka na gitarze jest lepsza niż śpiewanie Dastusia z poprzedniego sezonu ale zaraz potem autorzy chyba przypomnieli sobie, że w ostatnim odcinku trzeba kogoś bezsensownie zabić i cyk! mamy ofiarę (losu) i znowu można pogadać o uczuciach... Ilość głupot i wydarzeń, które dzieją sie tylko dlatego, że scenarzysta je sobie ubzdurał jest porażająca, możesz jechać przez kilka dni przez pół kraju ale na miejsce trafisz dokładnie w minucie gdy będzie trzeba, potwory mogą ci zjeść pół brzucha ale skoro scenarzysta chce to bez problemu przebiegniesz maraton, pół Syberii przejdziesz na bosaka i zero odmrożeń itp. itd. I porozmawiajmy o uczuciach! Bleeeee.....
P. S. Dalej ani słowa skąd wogóle wzięły się te moce psychiczne. Jedynka urodził się po prostu z nimi jak X-men?
Dobra. Koniec tego sezonu. Luuuudzie! Jak to się ciągnęło! Przed startem pochwalili się, że każdy odcinek będzie dłuższy, jak film, ale wychodzi z tego, że cały dodatkowy czas przez przeznaczyli na bezsensowną gadaninę. Trochę akcji i gadanie, o wszystkim. Co chwilę marudzenie o uczuciach, wywewnętrznianie się, tłumaczenie wszystkiego po kilka razy, żeby broń Boże nawet największy kretyn nie przegapił jakiegoś szczegółu. Goni nas potwór? Porozmawiajmy o tym! I o uczuciach, nie zapomnij o uczuciach! Jeśli ci tego za mało zawsze możesz napisać list. Naprawdę uważam, że ten serial powinien skończyć sie po 2 sezonie. Przynajmniej solówka na gitarze jest lepsza niż śpiewanie Dastusia z poprzedniego sezonu ale zaraz potem autorzy chyba przypomnieli sobie, że w ostatnim odcinku trzeba kogoś bezsensownie zabić i cyk! mamy ofiarę (losu) i znowu można pogadać o uczuciach... Ilość głupot i wydarzeń, które dzieją sie tylko dlatego, że scenarzysta je sobie ubzdurał jest porażająca, możesz jechać przez kilka dni przez pół kraju ale na miejsce trafisz dokładnie w minucie gdy będzie trzeba, potwory mogą ci zjeść pół brzucha ale skoro scenarzysta chce to bez problemu przebiegniesz maraton, pół Syberii przejdziesz na bosaka i zero odmrożeń itp. itd. I porozmawiajmy o uczuciach! Bleeeee.....
P. S. Dalej ani słowa skąd wogóle wzięły się te moce psychiczne. Jedynka urodził się po prostu z nimi jak X-men?