Tymczasem na ogryzku zakończył się już 3 i jednocześnie finałowy sezon Inwazji. Już zupełnie w klimatach postapo.
Sezon zyskał naprawdę niezły oceny w necie, natomiast ja muszę pomarudzić nieco.
Dla mnie było nieco nierówno i niekonsekwentnie. Rozczarowało mnie, że finałowa rozgrywka toczyła się głównie międzyludzko, a wątek z najeźdźcami zszedł na margines. Ciekawiej zrobiło się przy wątku Mitsuko i jej interakcji
► Pokaż Spoiler
oraz jej uleczeniem i "ludzką" twarzą obcych.
Ale finalnie właściwie nic z tego nie wynikło i wątek obcych
► Pokaż Spoiler
zakończył się nieomal w 5 minut zwykłą bombą... Dzień Niepodległości, zaiste...
Jakie to wszystko okazało się proste.
No ale nie narzekam dalej, dobrze, że dostaliśmy zakończenie tej opowieści, bałem się kasacji.
Reasumując polecam miłośnikom SF/postapo, ale bardziej podobały mi się pierwsze 2 sezony (najlepszy 2). Na nich mogła się całość zakończyć.
Tymczasem na ogryzku zakończył się już 3 i jednocześnie finałowy sezon Inwazji. Już zupełnie w klimatach postapo.
Sezon zyskał naprawdę niezły oceny w necie, natomiast ja muszę pomarudzić nieco.
Dla mnie było nieco nierówno i niekonsekwentnie. Rozczarowało mnie, że finałowa rozgrywka toczyła się głównie międzyludzko, a wątek z najeźdźcami zszedł na margines. Ciekawiej zrobiło się przy wątku Mitsuko i jej interakcji [spoil]oraz jej uleczeniem i "ludzką" twarzą obcych. [/spoil] Ale finalnie właściwie nic z tego nie wynikło i wątek obcych [spoil]zakończył się nieomal w 5 minut zwykłą bombą... Dzień Niepodległości, zaiste... [/spoil]
Jakie to wszystko okazało się proste.
No ale nie narzekam dalej, dobrze, że dostaliśmy zakończenie tej opowieści, bałem się kasacji.
Reasumując polecam miłośnikom SF/postapo, ale bardziej podobały mi się pierwsze 2 sezony (najlepszy 2). Na nich mogła się całość zakończyć.